Tango z Parkinsonem

Każdy reaguje inaczej. Ewa najpierw zamknęła się w sobie. Krystyna informowała wszystkich dookoła i prosiła, żeby się za nią modlili. Obie, gdy minął pierwszy szok, zaczęły szukać ratunku. I znalazły tango.

W Na chorobę Parkinsona nie ma lekarstwa. Tym, co ją spowalnia, jest ruch, sport, aktywność fizyczna. Jednak dla wielu osób starszych – a to ich przede wszystkim dotyka choroba Parkinsona – rozpoczęcie codziennych, regularnych ćwiczeń fizycznych bywa ponad siły. Bardzo skuteczny jest taniec, szczególnie tango. Jego charakterystyczny rytm i kroki sprawiają, że chorzy lepiej utrzymują równowagę, mniej się męczą i rzadziej chorują na depresję.
Ewa Kerntopf o swojej chorobie dowiedziała się trzy lata temu. Gdy usłyszała o terapeutycznym działaniu tanga – złożyła wniosek do Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”, wygrała konkurs i otrzymała dotację z programu „Seniorzy w Akcji” na kurs tanga dla osób chorych na Parkinsona.
Co tydzień do Ośrodka Kultury Ochoty przychodzi grupa kilkudziesięciu osób. I tańczą. Te spotkania to również okazja by elegancko się ubrać, wyjść do ludzi, porozmawiać, pobyć ze sobą. Interakcja i wsparcie innych są dla chorych równie ważne, co ruch.
– Tango i jego nauka są moją pasją. Dzielę się nią tym chętniej, gdy mogę w ten sposób pomóc osobom walczącym z chorobą – mówi mistrz tanga Jan Woźniak, który od początku prowadzi grupę. I dodaje: – Parkinson dotyka nie tylko samego chorego, stawia wyzwania również przed całą jego rodziną. Dlatego niektórzy przychodzą na zajęcia ze swoimi najbliższymi, jak jeden z panów, który tańczył ze swoją córką. A terapeutyczne działanie tanga jest silniejsze, gdy tańczy się z osoba zdrową.
– W tańcu zapominamy o naszej chorobie – mówi Krystyna, uczestniczka kursu w Ośrodku Kultury Ochoty. To niesamowite, co taniec robi z ciałem, szczególnie chorym i coraz bardziej niedomagającym. Chodzenie do tyłu, które osobom chorym na Parkinsona przychodzi z wielkim trudem, w tańcu odbywa się naturalnie. Dzieje się tak dlatego, że taniec uruchamia inne partie mózgu, niż chodzenie. I choć czasem ręce w tańcu nadal się trzęsą, to – wsparte o ramiona partnera – powoli poddają się rytmowi.
Ewa nigdy wcześniej nie tańczyła. Zaczęła dopiero gdy dowiedziała się, że tango może skutecznie spowolnić rozwój jej choroby. Dziś taniec jest dla niej nie tylko formą rehabilitacji, lecz przede wszystkim – pasją. Oprócz zajęć, które organizuje w ramach programu „Seniorzy w Akcji”, uczęszcza też do szkoły tanga, gdzie uczy się tego tańca wśród ludzi zdrowych.

Terapia dla osób z chorobą Parkinsona prowadzona jest ramach programu „Seniorzy w Akcji” Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.
Organizacja wspierająca: Mazowieckie Stowarzyszenie Osób z Chorobą Parkinsona.

Autor zdjęć: Tomasz Kaczor