Wszystko się ułoży

Milana i Waha uciekli z Czeczenii wraz ze swoimi dziećmi 7 lat temu. W czasie i po II wojnie czeczeńskiej ich najbliższą rodzinę wymordowano. Waha jest niezwykle pracowity. To złota rączka, wszystko potrafi zrobić. Dzięki temu, oraz dzięki wsparciu Mariny Hulii, która od ponad dwóch lat opiekuje się czeczeńskimi rodzinami w Brześciu, a potem w Polsce, rodzinie Wahy udaje się przetrwać.

Dzisiaj Waha ma już zezwolenie na pracę. Sześć dni w tygodniu jest brygadzistą, siódmego dnia jest wolontariuszem. Pomaga Marinie. Siedmioosobowa rodzina Milany i Wahy mieszka teraz na warszawskiej Pradze w 22-metrowym mieszkaniu. Od 5 lat starają się o przyznanie im ochrony międzynarodowej. Dwa lata temu uzyskali zgodę na pobyt ze względów humanitarnych, statusu uchodźcy im jednak odmówiono. Milana pomaga w opiece nad osobami starszymi w Domu Samotnej Starości w Radości, przygotowuje też dla pensjonariuszy przysmaki. Jest jedną z Czeczenek, które poszukują pracy za pośrednictwem „Dbalni” (https://www.dbalnia.pl/). Czeczenki chcą pomagać osobom zależnym (dzieciom, seniorom, chorym lub niepełnosprawnym). Ośmioletnia Seda, tak jak jej starsze rodzeństwo uczy się w Warszawie. Najstarsza Iman ma już 17 lat, jest jeszcze dwóch braci i najmłodsza, roczna Mariaszka. Dzieci dzielnie nadrabiają zaległości, coraz lepiej mówią po polsku. Od dwóch lat wspiera je XXVII Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Czackiego. Licealiści organizują zbiórki, udzielają korepetycji. 21 grudnia 2018 r. w „Czackim” odbyło się spotkanie świąteczne, które Polacy zorganizowali dla Czeczenów.

autor filmu: Bartek Tryzna